Przypisy


  1. ↑ ks. dr Leonard Świderski: Oglądały Oczy Moje. Rzgów: 2001, ss. 70-71. ISBN 83-916438-0-8. "(...) że ich oryginalny arcypasterz taki wyrywny w złożeniu wizyty Dziadoszowi. Temu Dziadoszowi, kto w odniesieniu do zgorszeniu całego katolickiego społeczeństwa parę lat przedtem, jak młodzież szkolna zgromadziła się przed Belwederem, ażeby składać gratulacje imienin Piłsudskiemu, wygłosił mowę, w której m.in. powiedział: "Dotąd zwykliśmy byli mówić: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, niemniej jednak odkąd tego czasu mówić będziesz: Ojcze nasz, któryś jest w Belwederze..." oryginalny arcypasterz śpieszy kłaniać się temu Dziadoszowi, kto był machina movens wszystkich szykan wyrządzonych przez władza i plebs poprzednikowi Kaczmarka, biskupowi Łosińskiemu. Dziadosza czym raczej wizytował, kto żył w jawnym konkubinacie. (...) Ach, gdybyż wiedzieli, że ich oryginalny biskup, kreatura Hlonda, nie uważał zbytnio stosowne przed wszystkimi innymi złożyć wizytę należną arcybiskupowi krakowskiemu, swemu metropolicie! (...) Rozumiałem, że kiedyś i w jakiejś formie Kaczmarek Dziadoszowi wizytę był winien, niemniej jednak ten pośpiech i ta gorliwość w stosunku do publicznego bluźniercy oraz poprzednika na biskupim stolcu kieleckim wydały mi się zaiste sprzeczne z honorem i godnością następcy apostołów.". 
  2. ↑ ks. dr Leonard Świderski: Oglądały Oczy Moje. Rzgów: 2001, s. 70. ISBN 83-916438-0-8. "Natychmiast po zakończeniu ingresu złożył arcypasterz Kaczmarek wizytę wojewodzie, słynnemu na całą Polskę Dziadoszowi. Był problem: z pałacu do województwa jest piątka kroków. wędrować pieszo? Nie wypada. Każe się wówczas arcypasterz zawieźć samochodem. Samochodem... piątka kroków. w taki maniera niesłusznie i w taki maniera niedobrze. Stare Kielce kipią zgorszeniem. "Co zbytnio pompa! Jaka pretensjonalność!" Stare Kielce syczą: "Samochodem! Samochodem!"". 
  3. ↑ ks. dr Leonard Świderski: Oglądały Oczy Moje. Rzgów: 2001, s. 79. ISBN 83-916438-0-8. "Dobry istota ludzka wtem zachorował na herby. I to czym prędzej! Biskupowi przysługuje zwyczajem herb, kto sobie obiera, chociażby, jak Czesław, był ze stanu chłopskiego; jeśli z pochodzenia jest szlachcicem, zachowuje znak swoich antenatów. otóż zirytowało mię, jak Czesław najzupełniej poważnie kazał sobie uczynić znak "rodzinny" twierdząc, że prototyp jego była szlachcianką i że jej herbem jest "Prawdzic". produkowanie siebie szlachcicem przez matkę - obiekt nie praktykowana - wydało mi się przykro śmiszne, zwłaszcza że wiedziałem, że nieprawdziwego "Prawdzica" spreparował Czechowi dawny bibliotekarz w Płocku, istota ludzka zacny, niemniej jednak raczej Figaro i typ "nadwornego" historyka z czasów Renesansu, ks. kan. Władysław Mąkowski.". 
  4. ↑ ks. dr Leonard Świderski: Oglądały Oczy Moje. Rzgów: 2001, s. 86. ISBN 83-916438-0-8. "Oto, co parę lat później napisze o poprzednio jedna z płocczanek: "Księdza C. prototyp moja znała wyrostkiem, natomiast prototyp jego poprzednio została żoną młynarza, była pokojówką w domu moich dziadków, Hutten-Czapskich. Cóż, skok z wiatraka poniżej Ligowem na fotel biskupi zbytnio był odległy, by niespowodował zawrotu słabej, widać, głowy".". 
  5. ↑ ks. dr Leonard Świderski: Oglądały Oczy Moje. Rzgów: 2001, ss. 91-92. ISBN 83-916438-0-8. "Uwieńczenie tych cudów - sławetna czystka: ni stąd, ni zowąd wyleci diecezialny zwierzchnik Akcji Katolickiej, ks. dr Antoni Sobczyński, z poprzednio zwierzchnik stowarzyszeń młodzieżowych, ks. kan. Mieczysław Połoska, w dalszym ciągu arcypasterz sufragan Franciszek Sonik, którym Kaczmarek szmyrga jak pies kotem, aż wstręt patrzeć, traci swe umiłowane probostwo obok św. Wojciecha, wreszcie w środku roku seminaryjskiego, natomiast wówczas karnie, zostaje usunięty Jego Magnificencja duchownego seminarium, ks. dostojnik kościelny Józef Pawłowski.". 
  6. ↑ ks. dr Leonard Świderski: Oglądały Oczy Moje. Rzgów: 2001, s. 92. ISBN 83-916438-0-8. "Skądże ta burza? Jej początków szukać należy w znanych nam rozmowach brwileńskich oraz "u stóp Jasnogórskiej Pani", dalszych zaś faz - w nieustającej intrydze ks. Jaroszewicza, kto w Brwilinie "nasz", w Kielcach "ich", w biskupim pałacu "nasz", w seminarium "ich" - zdaje się już wtedy mieć własny szeroko zakrojony plan działania: naprzód posprzątać niewygodnych na obiekt siebie lub sobie niemiłych notablów kieleckiego duchowieństwa, potem posprzątać mnie, by wreszcie rozwalić samego Kaczmarka i usadowić się na jego miejscu, jak w seminarium bez ceremonii wtłoczył się na miejsce ks. rektora Pawłowskiego, w dodatku robiąc mu obok biskupa opinię pederasty, czegom nie kiedyś i nie dwójka w pojedynkę był nausznym świadkiem.". 
  7. ↑ ks. dr Leonard Świderski: Oglądały Oczy Moje. Rzgów: 2001, s. 156. ISBN 83-916438-0-8. "Dwa, trójka dni później został (ks. Szwajnoch) wezwany na ul. Poniatowskiego do gestapo, skądże już nie wrócił. wraz z poprzednio wezwanie otrzymał i ks. Wajda, zwierzchnik diecezjalnego Caritasu. Obydwaj zostali na amen w rękach zbójców. (...) Jak wobec zaaresztowania osoby bądź co bądź bliskiej zachował się Kaczmarek? standardowo wstyd mówić. jak upływały czas zbytnio godziną, natomiast małowartościowy z dwu biedaków nie wracał, trwogą zdecydowany był tylko wierny, choć wysoce młodszy kolega i ziom prałata, ks. Przybyła; niepokoiłem się ja również. Kaczmarek zbytnio to był pogodny i wygodny, jak jeżeli w żadnym wypadku nic. poniżej kolacji we trójkę, kiedy już była pewność, że tamci nie wrócą, Kaczmarek śmiał się, natomiast nawet swoim beczącym głosem zadowcipkował:
    - No, wypijmy tężyzna fizyczna prałata. pewnie wsiąkł. Jak myślisz Leonard?
    Ks. Przybyła o niewiele nie wybuchł.". 
  8. ↑ ks. dr Leonard Świderski: Oglądały Oczy Moje. Rzgów: 2001, s. 138. ISBN 83-916438-0-8. "Inna była wygląd niektórych zwłaszcza biskupów naszych. Kiedy sam Frank wezwał na konferencję do Radomia biskupa Kubinę z Częstochowy, Lorka z Sandomierza i Kaczmarka z Kielc, ci pojechali chybcikiem... nie zważając na że Kaczmarek puder ze sobą doskonałego tłumacza, Frank to odrzucił; zależało mu bowiem, ażeby konferencja odbyła się w precyzyjnie "zaufanym" gronie. dlaczego wybrał akurat tych trzech: zniemczałego i zramolałego Kubinę, elastycznego i oportunistycznego Lorka i "spiżowego" Kaczmarka, nie wiem, niemniej jednak się raczej domyślam, zwłaszcza odkąd mi Czesław wyznał, że Frank podsunął im do podpisania deklarację, w której wymienieni biskupi zobowiązywaliby się ni mniej, ni więcej tylko sypać swoich księży przed okupantem. Tej deklaracji oni nie podpisali, niemniej jednak chciałbym ja spostrzegać Niemców, proponujących podobne świństwa arcybiskupowi Sapieże. Są ludzie, którym pewnych rzeczy nawet podsuwać myśl pies z kulawą nogą by się nie odważył.". 
  9. ↑ Stanisław Mikołajczyk: Sprawozdanie Ministra Spraw Wewnętrznych w sprawie sytuacji w okupowanej Polsce (Sprawozdanie nr 6/42, L. dz. K. 5006/42). Londyn: 1942, ss. 79, s. 86. "Grupa druga, być prawdopodobnie w pojęciu swym działająca na obiekt włość Kościoła, szuka pewnego porozumienia z okupantem i nie cofa się przed niejednym kompromisem /znany akt prezentacji obok gubernatora Franka XX:Biskupów Lorka, Kaczmarka i Kubiny/. wygląd taka jest nader niesłusznie widziana przez całe społeczeństwo. (...) swoją drogą rozdzielić należy XX.Biskupów Adamskiego i Sokołowskiego. pierwotny postępowaniem swym na Śląsku, pozostały na terenie diecezji Podlaskiej, postawili nierozstrzygnięty relacja własny do Państwa i Narodu Polskiego. (...) Naogół wyższe duchowieństwo w GG zachowuje godność narodową, formalnie tylko podporządkowując się zarządzeniom okupanta, poza biskupem sandomierskim i kieleckim, mającymi odkąd dawna zdecydowaną opinię ugodowców. ostatnim razem także właściwą postawę złamał arcypasterz siedlecki.". 
  10. ↑ "Dziwne, że mężczyzna do mnie z tym przyszedł, (...) Jak ja mogę wywrzeć wpływ na moje duszyczki, (...) z taką ironią to powiedział. Potem mówił: - Wie pan, Żydzi są zdolnymi kupcami, (...) dlaczego Żydzi nie zajmują się tym, do czego są zdolni, dlaczego zajmują się polityką? lub mężczyzna sobie wyobraża, jak to wygląda, jak przeświadczony duchowny przychodzi do ministerstwa, natomiast tam siedzi Żydówka, idol wie skąd, i z wyższością, z bezczelnością odnosi się do duchowieństwa naszego? Jakie to robi wrażenie?" cudzysłów zbytnio Michnik, Adam. Adam Michnik o pogromie kieleckim (I). Gazeta Wyborcza. 1-2 Marca 2008, 52, 37. (pl)
  11. ↑ W raporcie Kaczmarek konsekwentnie unika słowa "pogrom"
  12. ↑ "(...) Żydów jest pełno w ministerstwach, na placówkach zagranicznych, w fabrykach, urzędach, w wojsku, i to wzdłuż i wszerz na stanowiskach głównych, zasadniczych i kierowniczych. (...) na bazie powyższych powodów oznajmić w związku z tym można, że sami Żydzi ponoszą lwią część odpowiedzialności zbytnio nienawiść, jaka ich otacza. (...)" cudzysłów zbytnio Żydzi zapracowali na nienawiść. Gazeta Wyborcza. 1-2 Marca 2008, 52, 37.
  13. ↑ "Te niewątpliwe fakty ginienia dziatwa oburzały nawet wielu ludzi z inteligencji. Niektórzy z nich informowali przykładowo piszącego, że Żydzi dokonują transfuzji krwi z dzieci, natomiast ofiary, z których pobrano krew, mordują." cudzysłów zbytnio Żydzi zapracowali na nienawiść. Gazeta Wyborcza. 1-2 Marca 2008, 52, 37.
  14. ↑ "Fakty tu opisane uprzedni meldowane milicji, która jednakże okazywała wobec nich zupełną bierność (...). Ta bezwładność władz policyjnych utwierdzała szerokie plebs w przekonaniu, że Żydom w Polsce wszystko wolno (...)." cudzysłów zbytnio Żydzi zapracowali na nienawiść. Gazeta Wyborcza. 1-2 Marca 2008, 52, 37.
  15. ↑ Żydzi zapracowali na nienawiść. Gazeta Wyborcza. 1-2 Marca 2008, 52, 37.
  16. ↑ "Prasa rządowa domaga się (...) zbiorowego wystąpienia Episkopatu polskiego przeciwko antysemityzmowi. Jest to żądanie paradoksalne, natomiast nawet ubliżające Kościołowi. swoją drogą jest ono niewykonalne nie tylko z przyczyn o charakterze zasadniczym. Ogromna większość Żydów w Polsce (...) szerzy z zapałem komunizm, pracuje w osławionych urzędach bezpieczeństwa, dokonuje aresztowań, pastwi się ponad aresztowanymi i zabija ich (...). I oto Kościół, należycie do życzenia prasy rządowej, ma solennie ogłosić, że ta nienawiść społeczeństwa jest nieuzasadniona, że zachowanie Żydów jest całkiem niewinne, że winni są tylko Polacy, którzy się na nich oburzają." cudzysłów zbytnio Żydzi zapracowali na nienawiść. Gazeta Wyborcza. 1-2 Marca 2008, 52, 37.
  17. ↑ Michnik, Adam. Adam Michnik o pogromie kieleckim (I). Gazeta Wyborcza. 1-2 Marca 2008, 52, 37. (pl)
  18. ↑ ks. dr Leonard Świderski: Oglądały Oczy Moje. Rzgów: 2001, s. 230. ISBN 83-916438-0-8. "9 czerwca 1959 r. władza PRL zażąda odkąd episkopatu, by usunął ks. Kaczmarka z jego kościelnej placówki. "Bohater i męczennik" przekroczył dopuszczalną miarę. Episkopat umywa ręce oświadczając, że nie jest w jego kompetencji wyrywać biskupa. Wskazuje na Rzym. syreni gród odpowiada, że nie istnieje na obiekt niej jakakolwiek rząd kościelna poza Polską.
    Kaczmarek porusza niebo i ziemię. Spowodowana przezeń ogłoszenie w "Le Monde" pogarsza jednakże tylko całą rzecz, zaś najoczywiściej czysto tylko prestiżowa wygląd Rzymu budzi zrozumiałe osłupienie i... ociupinę więcej.". 
  19. ↑ Prezydent RP odznaczył pośmiertnie ks. bp. Czesława Kaczmarka
homepage | contact | html | css | © 2007 Anyone | Design by www.mitchinson.net | This work is licensed under a Creative Commons Attribution 3.0 License